Już po pierwszym spotkaniu z Sonią i Szymonem wiedziałam, że nadajemy na tych samych falach. Bardzo szybko pojawiło się porozumienie i jasna wizja tego, jak ma wyglądać ten dzień. Elegancja, spójność i dopracowanie w detalach były dla nas kluczowe.
Sonia zachwycała w sukni ślubnej z piórami — lekkiej, wyrazistej i bardzo modowej. To właśnie pióra stały się jednym z motywów przewodnich całej aranżacji. Subtelnie pojawiły się w bukiecie, w kompozycjach na sali oraz w oprawie miejsca ceremonii, nadając całości lekkości i elegancji rodem z żurnala mody.
Koncepcja florystyczna opierała się na bieli z minimalną ilością zieleni z motywem przewodnim w postaci białych piór. Kwiaty miały być czyste w formie, eleganckie i spójne z architekturą zamku. Jedynie przestrzeń ceremonii została mocniej podkreślona zielenią — jako naturalna rama i delikatny kontrapunkt dla jasnych kompozycji.
Bukiet Soni był konsekwencją całej tej estetyki — biały, wyrazisty, oparty głównie na kwiatach i piórach, bez nadmiaru zieleni. Prosty, ale bardzo charakterystyczny, idealnie współgrający z suknią i klimatem dnia.
Para jak z Vogue’a i ślub, który zostaje w pamięci ❤
Zapraszam na relację oczami fotografki – Pauli Steuer.


.jpg)

.jpg)





.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)