W lipcu miałam okazję przygotowywać florystykę ślubną dla mojej szkockiej pary młodej w wyjątkowym, naturalnym miejscu pod Krakowem – Dworzyszcze Wola. To przestrzeń na tyle rozległa i różnorodna, że mogliśmy swobodnie zaplanować zarówno ceremonię plenerową w lesie, jak i całe przyjęcie weselne w jednej lokalizacji.
Para młoda marzyła o bardzo delikatnej, symbolicznej oprawie kwiatowej, dlatego koncepcja została świadomie podzielona. Bukiet ślubny, butonierka oraz dodatki otrzymały wyraźniejszy akcent kolorystyczny – pojawiły się odcienie niebieskiego i fioletu, mikołajek jako szkocki symbol, lawenda oraz niebieska ostróżka, przełamane zielenią.
Ceremonia odbyła się w lesie, a miejsce zaślubin zostało podkreślone bramą kwiatową, która wyraźnie zaznaczała punkt ceremonii i prowadziła wzrok, jednocześnie pozostając lekką formą, nienachalnie dialogującą z naturalnym otoczeniem.
Dekoracje na sali stanowiły spokojne, neutralne kompozycje wykonane z samej gipsówki z zielonymi dodatkami, takimi jak ruskus, asparagus i eukaliptus. Niskie aranżacje na stołach nie dominowały przestrzeni, a całość dopełniły miętowe obrusy, duża ilość świec oraz naturalne światło, które wspólnie z kwiatami zbudowały spokojny, elegancki klimat przyjęcia.
Całość została zaplanowana i skoordynowana przez Dorota Nowakowska Wedding Planner, specjalistkę w koordynacji ślubów – szczególnie par zagranicznych – dzięki czemu dzień ślubu, mimo totalnej niepogody i ściany deszczu, przebiegał spokojnie i bez zakłóceń.
Ta realizacja była dla mnie pięknym powrotem do pracy z gipsówką – tematu, który dawno nie gościł w moich realizacjach, a w tym miejscu i w tej historii wybrzmiał wyjątkowo naturalnie.

.png)
.png)

.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
