Ślub w Čeladnej, w czeskich Beskidach
Ślub odbył się w Čeladnej, w czeskiej części Beskidu Morawsko-Śląskiego. Na miejsce ceremonii i przyjęcia dziewczyny wybrały Hotel & Garden U Holubů - kameralny hotel butikowy położony pośród gór, lasów i zieleni. Miejsce miało również osobiste znaczenie. Z dawnym pensjonatem związana była babcia Bary, która kiedyś w nim bywała. Hotel łączył więc malownicze otoczenie z rodzinną historią.
Ceremonia wśród beskidzkiej zieleni
Ceremonia odbyła się w ogrodzie, wśród gór, drzew i beskidzkiej zieleni, która sama tworzyła najpiękniejszą scenerię. Przyjęcie było bardzo kameralne i swobodne, a muzyka cymbałowa - charakterystyczna dla tego regionu - towarzyszyła nam przez cały dzień. Jej brzmienie przenikało się z górskim krajobrazem i budowało atmosferę, dzięki której cała uroczystość miała autentyczny, czesko-góralski charakter. Najmocniej zapamiętałam jednak Angie i Barę - ich bliskość, wzruszenie i radość, które udzielały się wszystkim wokół. Mam wrażenie, że właśnie takie chwile zostają z nami na całe życie.Biało-niebieskie kwiaty z osobistym znaczeniem
Kwiaty miały być białe, z delikatnymi niebieskimi akcentami. W kompozycjach znalazły się eustomy, goździki, cynie, ostróżki, chabry, róże, kąkol, szarłat i makówki - jako symbol płodności, dobrobytu i obfitości. Jednak najważniejszym dodatkiem były pióra bażanta białe pawie pióra. Wiązały się z chwilą, w której poznałyśmy się z Angie i od której zaczęła się nasza przyjaźń. Dlatego umieściłam je zarówno w bukiecie ślubnym, jak i w korsarzu Bary. Dla innych mogły być subtelnym detalem. Dla nas były częścią wspólnej historii, a tego dnia stały się również symbolem nowego początku.Dwa bukiety dla Angie
Przygotowanie bukietu dla Angie było dla mnie szczególnie emocjonalnym procesem. Kiedy tworzę kwiaty dla bliskiej osoby, znaczenie mają nie tylko kolorystyka, forma czy inspiracje, ale również wspomnienia i wszystko to, co trudno opowiedzieć mi wprost. Ostatecznie powstały dwa bukiety.
Pierwszy był klasyczny, mniejszy i delikatniejszy - wydawało mi się, że właśnie taka forma będzie bliższa Angie. Drugi miał bardziej swobodny charakter i zawierał więcej mojej florystycznej inwencji. To w nim znalazły się pióra, najważniejszy i najbardziej osobisty detal.Jeden był spokojny i subtelny, drugi odważniejszy i bardziej osobisty, a razem najlepiej oddawały emocje, które towarzyszyły mi podczas przygotowywania kwiatów.
Opowieść o bliskości i nowych początkach
Ten dzień, ta ceremonia połączyła rodzinne historie, wspólną drogę dziewczyn i naszą przyjaźń, która zaczęła się pięć lat temu, choć nieustannie mam wrażenie, że trwa od zawsze. Najważniejsze było to, że mogłam być blisko nich w chwili, która otwierała przed nimi nowy rozdział. Tak zapamiętam ten dzień - jako opowieść o miłości, przyjaźni i spotkaniach, które z czasem okazują się początkiem czegoś znacznie większego ❤
Lokalizacja przyjęcia: Hotel & Garden U Holubů
Zdjęcia: ja + siostra Dominika + Ada :)


.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)